Stołeczny NISSANklub – Twoja Klaszcze u Rubika 3:10

Luty 14th, 2010 by Maciek

Wyklaskani przez Rubika, dosłownie. W meczu, w którym SNKP pokazał jak nie grać w piłkę. Dno piłkarskie plus chaos taktyczny pozwoliło składnie grającym gościom odnieść pierwsze zwycięstwo w bieżącym sezonie.

Przedmeczowe kłopoty kadrowe na szczęście udało się zażegnać, lecz na tym skończyły się miłe chwile związane z tym meczem. Na spotkanie stawiło się siedmiu Stołecznych, którzy mieli pokazać Rubikom im miejsce w szeregu. Sam początek pojedynku wskazywał, iż tak się stanie. Błyskawicznie NISSANklub objął prowadzenie po bardzo składnej akcji, którą wykończył Tomasz WPR. Była to może 20 sekunda, później jeszcze przez chwilę nasi dominowali na parkiecie po czym wkradło się coś złego. Zaczął panować chaos, dublowaliśmy pozycje pozostawiając zupełnie niepilnowanych rywali. Doszło do tego, że kilkukrotnie Rubiki ruszali z kontrą w trzech na jednego. Fatalnie wyglądała organizacja obrony i gdyby nie Scarab w bramce mogło by być jeszcze gorzej. Na wyrównalianie czekaliśmy do 4 minuty, później nie potrafiliśmy stworzyć żadnych groźnych sytuacji ratując się jedynie indywidualnymi zagraniami bądź rozpaczliwymi strzałami z daleka. A Rubiki na naszym tle wyglądali niczym profesorowie. Klepeczka, wyjście na pozycje, strzał. Rach ciach i po sprawie, do przerwy władowali jeszcze trzy gole. Dosłownie, gdyż nie były to czyste pozycje i piłka raczej przypadkowo zaglądała w nasze sieci, lecz sprawiedliwości i tak stało się zadość. 1:4 to minimalny wymiar kary za takie żenua.

W przerwie było miło po czym zmobilizowani zaczynamy drugie dwadzieścia minut. Już pierwsza nasza akcja kończy się golem po świetnym strzale Oleja z daleka i jednak błędzie bramkarza. Niestety nie był to punkt zwrotny. Bardzo szybko TKuR wrócił do równowagi, zaczęli grać jeszcze lepiej. Z naszej strony gra jakoś się poukładała, lecz nie na tyle aby cokolwiek zaproponować w zamian. Kolejnych 5 goli wpadło do naszej bramki, błędy indywidualne na pewno o tym zadecydowały i po 32 minutach widniał ładny wynik 2:9. Wówczas Rubiki pozwalali sobie już na fajerwerki i tak im to wychodziło. Strzały pod sufit czy w szyby boczne. Stać ich było na to, gdyż i wynik i rywal byli bardzo daleko. Nam szczęśliwie udało się uzyskać gola nr 3 – po dalekim wrzucie Maćka do Grzecha stojącego tuż przy bramkarzu rywali piłka finalnie wpadła do siatki. Grzechu ją ponoć odbił plecami, lecz gol został uznany kapitanowi. Ostatnia bramka to kuriozum, strzał z daleka i piłka zaczęła odbijać się kolejno od dwóch zawodników i wtoczyła się obok Scaraba. I zawyła syrena zbawienia, można wracać do domu.

Twoja Klaszcze u Rubika pokazali się z niezłej strony, chociaż trzeba przyznać, że nie mieli rywala. Żadnej organizacji gry u nas nie było, ambicje też zostały w domach i czekały na później. Wielka szkoda że to właśnie my musieliśmy jako pierwsi uznać wyższość tego zespołu.

Subiektywny ranking kapitana, w którym nie będzie not Tomasza i Oleja (jak to się ostatnio modnie mówi – kto był ten wie)

Scarab – 7 – Pewny na bramce, w miarę solidny. Ocena Rubików w stosunku do niego dalece niesprawiedliwa.

Grzechu – 3 – ajć, drugi mecz z rzędu gra piach. Czemu?

Pawlo – 3 – organizmu nie da się oszukać. Pachwiny nie pozwalały mu na skuteczne interwencje i to niestety było widać.

Wieshaq – 5 – przyzwoicie. Czasami się zagubił, czasami ładnie uciekał skrzydłem.

Na koniec chciałem podziękować dwóm osobom za wsparcie!

18 Responses to “Stołeczny NISSANklub – Twoja Klaszcze u Rubika 3:10”

  1. Wawer AT Says:

    Rubiki korzystają z pomocy zawodników z ekstraklasy, więc nie macie powodu do wstydu. W meczu z nami grali bardzo nieczysto i brutalnie. Generalnie nie przepadam za nimi i ochoty na rewanż nie mam wcale. Powodzenia w następnych meczach!

  2. Maciek Says:

    I dopiero pierwszy raz wygrali? Grali nieźle, ale w normalnej dyspozycji byśmy wygrali, przynajmniej powinniśmy. Nie prezentowali się oszałamiająco.

  3. TKUR-9 Says:

    Opis zgodny z prawdą. Dzięki za mecz. Dzięki, że zaczekaliście na resztę naszej drużyny.W meczu z Wyborowymi już mało brakowało do przełamania. Kiedyś musiało ono nastąpić…
    Co do wypowiedzi Wawer AT. „Korzystamy” z (usług?)dwóch zawodników grających w dwóch ligach i są wpisani w składy. Wszystko zgodnie z regulaminem. Wiem, że bardzo cierpisz z powodu naszego istnienia ale wylewać żale na każdym forum, no jak to tak?… Jeżeli miałeś jakieś obiekcje trzeba było się wypowiedzieć podczas/po meczu. Generalnie po twych wpisach też nie mamy ochoty na rewanż z wami. Szerzysz jakąś niepotrzebną nienawiść.

  4. GRZECHu Says:

    Trzeba było biegać a nie stać jak kołek i szukać winy u innych. Wyszło jak wyszło jednak pierwszy mecz jaki z nimi graliśmy to była całkiem inna drużyna, dużo wolniejsza i słabsza.

  5. Wieshaq Says:

    Było gorzej niż można przypuszczać. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem tylko wziąć się i posprzątać. :/

  6. Maciek Says:

    Tylko kto ma sprzątać? :)
    Do TKuR-9 = właśnie dziwi mnie Wasza lokata w tabeli. Albo w końcu odpaliliście i nieszczęśliwie na nas trafiło, albo… Wybieram tą pierwszą opcję :D

  7. TKUR-9 Says:

    Przegrywamy głównie przez słaby frekwens. Co rodzić może pewną frustrację i grę na granicy przepisów;)
    Dzisiaj nas było 9 was chyba 7? poza tym wydaje mi się że nas lekko zlekceważyliście. Po szybko strzelonej bramce myśleliście że już jakoś pójdzie. Nie poszło a nam wreszcie tak, tak jak wspomniałem z Wyborowymi byliśmy blisko, na was padło. Nie gramy fajerwerków ale wygrywac kazdy che. Wierzcie, że przy 1 pkt w sezonie o motywacje niezwykle trudno, zwlaszcza ze kilka meczy mielismy punktowych. Od tej rundy zaczelismy „nowe zycie” i chcemy pokazac charakter bo ile mozna.. Sory ze padlo na SNKP, czysty przypadek:)

  8. lech Says:

    rubiki ostro graja a teraz jeszcze chlopakow z ekstraklasy posciagali

  9. GRZECHu Says:

    Było widać że paru jest zgranych i szybkich, reszta raczej na poziomie ligi grała.

  10. Wawer AT Says:

    Przepraszam, że odpowiem na tym forum, choć to sprawa między Akademią a TKuR. Nie sieję nienawiści, stwierdziłem tylko fakt, żeby wesprzeć na duchu drużynę, którą lubimy i cenimy. Moja dodatkowa prywatna ocena TKuR rzeczywiście była niepotrzebna, ale nasz mecz pozostawił sporo negatywnych emocji i takie bywają skutki. Zresztą już wcześniej w oficjalnym komentarzu i w NP wyraziłem się dosadniej więc to nie tajemnica. Mogę tylko dodać, że też uważam, że TKuR ma kilku bardzo dobrych zawodników i zwycięstwa były tylko kwestią czasu. Dla mnie jednak liczy się coś więcej niż tylko umiejętność gry w piłkę. Rewanż jest nieunikniony, ale mam nadzieję, że będzie to po prostu chłodny mecz zagrany dużo ostrożniej i łagodniej niż poprzedni. Nie musimy się lubić, musimy się szanować. Wygracie wy czy my, to w tej chwili nie ma dla mnie znaczenia, nie traktuję też tego meczu jako jakiegoś „punktu honoru”, etc. Tyle w temacie, sorki za prywatę na cudzym forum.

  11. TKUR-9 Says:

    Do lecha i GRZECHA. Poza jedna osoba nikt nowy nie zagral.. po prostu przyszlo nas tylu ilu zawsze powinno przychodzic. Nie probujcie szukac tu jakiegos podstepu z naszej strony. Gramy stala zaloga. Gdybysmy przegrali nikt by nawet nie zauwazyl, ze mamy dwoch z ekstraklasy tylko ze kosimy. Zmobilizowalismy sie i tyle a to ze nagle zauwazyliscie „(…)że paru jest zgranych i szybkich, reszta raczej na poziomie ligi(…) potwierdza tylko ze nas zleckcewazyliscie. Niestety w walce o utrzymanie zawsze stajemy na wysokosci zadania. peace

  12. Maciek Says:

    Ja się przyznam, że jak strzeliliśmy na 1-0 w 20 sekundzie to byłem pewien, że Was powieziemy. Należała nam się lekcja pokory.
    Nikt też nie szuka usprawiedliwień w Waszej liczebności czy ekstraklasowym zgraniu. Na moje oko zagraliście fajny mecz i zasłużenie wygraliście. Gra przy tym była twarda ale bardzo fair.
    A że padło na nas? :) No cóż, szkoda tylko że tyle czasu ukrywaliście potencjał ;)
    Pozdro

  13. TeO Says:

    Do AT: Panowie co to za ciągle z dupy argumenty odnośnie naszego składu? Na całym świecie normalne są „transfery”.. Wszystko jest zgodnie z regulaminem i po ustaleniach z Organizatorami, wiec cóż to za czcze gadanie, że pościągaliśmy dobrych zawodników? Normalne działanie jak w każdej dziedzinie sportu.. Zaraz zacznie się lament, że jeden w Rubikach gra w megazajebistych butach za milion euraczy, a żaden z Was nie.. Powód do jojczenia się zawsze znajdzie.
    Kwestia jest inna. Jak się tak naburmuszacie w necie, to trzeba było w tym samym tonie zejść z boiska, a nie, że po meczu, to juz niby emocje opadły, „piątki”, luz blus, show must go on, zrozumiałe, że podczas meczu są emocje.. Jakie jednak były Wasze komentarze po naszym meczu? Bawicie się w internetowych napinaczy? I bynajmniej nie chodzi mi o ustawianie się po meczach na „solówki” (bo i takie drużyny bywały przez lata w lidze), ale nie róbcie scen. Gram w tej lidze od czasów, gdy ona raczkowała na Natolinie i zawsze były mecze lepsze i gorsze, nudne i bardziej żywiołowe, podszyte często złymi emocjami.. ale po meczu zawsze wszystko wracało do normy..
    Reasumując, śmieszy mnie, że zamiast wtedy unieść się honorem i zejść po meczu do szatni w wojennych nastrojach, to teraz płaczecie po forach… Jak chcecie grać z samymi zawodowcami to się zapiszcie do Polskiej Ligi Futsalu, bo w ALHPN od zawsze w olbrzymim procencie grają amatorzy tego sportu, a nie tuzy..

  14. GRZECHu Says:

    Od początku mówiłem, że TKuR pokazała dziś klasę i statystyki nie mają nic do tego, w końcu Maciek przyznałeś rację :)

  15. TKUR-9 Says:

    :) Do czego to doszlo, TKUR jako nauczyciel pokory:P dzieki Maciek za szczerosc, ktorej chyba czesto brakuje w wypowiedziach na forum. Potencjal byl uspiony oby sie przebudzil na dluzej niz dzisiejszy mecz i nie wyszlo ze to byl przypadek. Nie ma co analizowac kto z kim wygral/przegral w poprzedniej rundzie, teraz walka zaczela sie na nowo. Natomiast roznica poziomow miedzy 1 i 3 liga nie jest az tak duza i poza garstka druzyn ktore naprawde wymiataja, wynik konfrontacji czesto bywa otwarty. Dlatego bedzie jeszcze sporo niespodzianek, bo wyzej w tabeli druzyny sie rozpreza. Jesien wasza, zima nasza:)

  16. Wawer AT Says:

    Po meczu nie przybijaliśmy sobie z uśmiechami piątki.. Chyba nie czytałeś też mojego komentarza w NP uzasadniającego nasze pretensje. Przed chwilą wyjaśniłem też, że prywatna wstawka powyżej była niepotrzebna. Napisałem o szacunku. Wycofałem się z dyskusji. Niczego nie insynuowałem. Gram w lidze od początku i wyobraź sobie, że wiem, jak wygląda nasza liga. Tak samo czuję się z nią związany, jak moje byłe drużyny, LFF (wtedy FF Kic) i Przyszłość100 a teraz cała założona przeze mnie drużyna Akademii Teatralnej. W meczu z nami zagraliście ostro, za ostro jak na NASZĄ ligę. Atmosfera była denna. To tyle. Napiszę jeszcze raz, żeby dotarło – w punktach:

    1. Nie lubię Waszej drużyny. Nie muszę.

    2. Szanuję Waszą drużynę.

    3. Dziwię się, że zajmujecie niską lokatę, bo macie dobrych zawodników, którzy zresztą sprawili nam sporo kłopotu.

    4. DO naszego meczu rewanżowego staram się nie dokładać wojennych napięć, wręcz przeciwnie, marzy mi się bezbarwne spotkanie bez fauli i podtekstów.

    5. Proszę, żebyśmy darowali sobie komentarze emocjonalne. Pzdr

  17. Maciek Says:

    Grzechu, nie zgadzałem się z Tobą w kwestii naszego poziomu :) TKuR nas dziś pozamiatali 10:3 a powinni wyżej. Ale sami im pomogliśmy bo ja nie widziałem nas tak grających od czasu pierwszego meczu z Play Forza. Dla niezorientowanych – był to nasz debiut w lidze z mało chwalebnym 0:20.

  18. TeO Says:

    zatem EOT. Wszelakie uwagi, pretensje wylewajmy więc sędziemu lub Arturowi/Sławkowi, bo to oni ustalaja reguły, a nie po forach. Pozdro800 i pół..

Leave a Reply